czwartek, 6 lutego 2014

Srogie curry

Namaste.
Witam po indyjsku i obstawiam,że w najbliższym czasie to właśnie klimaty Indii będą wszechobecne. Restauracje ze smakami i kolorami kuchni indyjskiej powstają jak grzyby po deszczu, na ekrany kin wchodzi za chwilę "Smak curry". Będzie się działo...ostro i aromatycznie.
Odkąd zmieniły się moje kubki smakowe po przejściu na jedzenie roślin, odczuwam dużo więcej smaków i bardzo odpowiadają mi mocno przyprawione potrawy. A rodzina się dziwi bo przez lata byłam znana z zamiłowania do mało wyrazistej kuchni, raczej " dziecięcej".
Curry? Kojarzę z narodową przyprawą indyjską a raczej gotową mieszanką przypraw.Ale jak przyjrzeć się bliżej to są to kurkuma, imbir, pieprz, kolendra, kmin rzymski, gorczyca i chili. Inne możliwe to cynamon, czosnek, gałka muszkatołowa, goździki, kardamon,sól.
Wszystkie te przyprawy stosuję z rozmachem w mojej kuchni. Najczęściej gotując soczewicę czy ciecierzycę lub do aromatyzowania ryżu, który nabiera później pięknej, żółtej barwy. Czyżbym w związku z tym jadała już od dawna w tradycyjny indyjski sposób ? Oj, jeszcze mi daleko do idealnego smaku Dal masaladar czyli żółtej soczewicy gotowanej z kminkiem, czosnkiem, imbirem i cebulą. Myślę, że srogie "curry" spotkałyby  mnie gdybym Hindusowi zaprezentowała moją wersję Ghanna masala czyli tradycyjne danie z ciecierzycy w sosie z cebuli i pomidorów.
Dzisiejsze przepisy będą odpowiednie i dla smakoszy kuchni indyjskiej i dla biegaczy, których zaniedbałam i biję się w piersi. A Półmaraton warszawski się zbliża wielkimi krokami i 30 marca tuż, tuż.
Na początek będzie danie zawierające wiele naturalnych składników o działaniu przeciwzapalnym. Szczególnie polecane wszystkim tym, którzy mają problemy ze stawami, ubytkiem mazi stawowej. Jest alternatywą dla glukozaminy, która też łagodzi objawy choroby zwyrodnieniowej stawów. Ale chyba przyjemniej jest łyknąć częściej coś smacznego zamiast pigułkę?
 Przepis trochę zmodyfikowany ale pochodzi z książki "Talerz zdrowia" aut. Dale Pinnock

 Przeciwzapalne curry

2 duże słodkie ziemniaki
1i 1/2 szklanki bulionu warzywnego
3 szklanki szpinaku
garść świeżej kolendry
1 łyżeczka swieżo startego imbiru
2 czerwone cebule
2 ząbki czosnku
2 zielone papryczki chilli

1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
1 łyżeczka nasion gorczycy
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżka oliwy
1 łyżka prażonych płatków migdałowych

1) Cebulę, chilli pokrój na plasterki. Czosnek posiekaj. Słodkie ziemniaki razem ze skórką pokrój w kostkę. Szpinak i liście kolendry potnij grubo.
2) Rozgrzej oliwę, wrzuć cebulę, czosnek, imbir, chilli
3) Gdy cebula zmięknie dodaj wszystkie przyprawy i duś aż mieszanka nabierze aromatu.
4) Dodaj kostki słodkich ziemniaków i bulion.Gotuj wolniutko aż ziemniaki zmiękną i dodaj szpinak.
5) Na koniec, gdy szpinak zmięknie, posyp curry liśćmi kolendry i płatkami migdałowymi.

Można podać z brązowym ryżem co wzbogaci wartość odżywczą.

Jeśli lubicie curry to pokochacie też ten Hummus po indyjsku. Słodki, mocny, pikantny.

 2 i 1/2 szklanki ugotowanej ciecierzycy albo 2 puszki odsączonej i opłukanej ciecierzycy
 2 łyżki soku z cytryny
 2 posiekane ząbki czosnku
 2 łyżki masła z nerkowców
 1 łyżeczka mieszanki curry
 1 łyżeczka kurkumy
 1/4 łyżeczki pieprzu
 3 daktyle
 1/2 szklanki wody
 1 szklanka rodzynek

1) W robocie kuchennym zmiksuj ciecierzycę, czosnek, masło z nerkowców, curry, kurkumę, pieprz i daktyle.Wlej wodę i sok z cytryny.
2) Po 2-3 minutach miksowania dodaj rodzynki i całość miksuj jeszcze przez chwilę.

Pastę można podawać ze świeżymi warzywami .Ja lubię z moim domowym chlebem.
 
Namaste. :)










wtorek, 21 stycznia 2014

Pomarańczowo mi - przepis na kotleciki z ciecierzycy z kurkumą, a na deser bezglutenowe ciasto pomarańczowe

Dookoła śnieżnie, biało, pięknie. A u mnie dzisiaj szef kuchni serwuje na pomarańczowo.

Po pierwsze, kotleciki z ciecierzycy z kurkumą, sałatką z rukoli i pestkami granatu polaną dressingiem z octu balsamicznego. Kotleciki są sycące i świetnie nadają się na danie główne.

Po drugie, dość oryginalne ciasto pomarańczowe z migdałami. Wierzcie mi, pychotka. A tak proste do wykonania, że prościej się nie da. Ma lekko cierpki smak dzięki pomarańczom i jest bez glutenu dzięki zastosowaniu migdałów zamiast mąki.

Kotleciki z ciecierzycy z kurkumą
4 szklanki ciecierzycy ugotowanej i zmiksowanej  (dodane zioła takie jak cząber, kmin rzymski, majeranek przeciwdziałają efektowi wzdęcia po spożyciu strączkowych)
2 szklanki ugotowanych płatków komosy ryżowej (quinoa)
2 szklanki sosu pomidorowego
1 łyżka musztardy
1 szklanka startej marchewki
sok z 1/2 cytryny,pieprz, sól, szczypta kurkumy która zaostrzy smak i nada żółto pomarańczowego koloru.

1 Rozgrzej piekarnik do 180 st. Celsjusza.
   Połącz w misce ciecierzycę i płatki komosy ryżowej.Dodaj resztę składników i wymieszaj.
2 Uformuj kotleciki i rozłóż w silikonowej foremce do pieczenia. Piecz 30 minut.



Ciasto pomarańczowe z migdałami
2 pomarańcze, umyte
2 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego
3 łyżki siemienia lnianego ( zamiast jajaek)
2 i pół szklanki zmielonych migdałów
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
2 łyżki melasy karobowej lub coś innego do posłodzenia
1 szklanka soku jabłkowego lub innego
 starta skórka z 1 cytryny


1 Pomarańcze ugotuj w całości aż będą miękkie (ok.45 min.)
   Rozgrzej piekarnik do 180 st. Celsjusza.
   Siemię lniane zalej wodą i poczekaj aż nabierze konsystencji rozbitego jajka.
2 Ugotowane pomarańcze zmiksuj na gładko. Dodaj skórkę z cytryny, olej kokosowy, zmielone migdały,
   sól, proszek do pieczenia i wszystko dobrze wymieszaj.
3 Wlej ciasto do foremki o średnicy 23 cm.Piecz przez 45-50 minut.
Można podawać na ciepło i na zimno ze świeżymi owocami.



piątek, 3 stycznia 2014

Buraczki w roli głównej

Dzisiaj spełniam specjalne życzenie. Moja ulubiona blogerka filmowa poprosiła mnie o przepis na coś dobrego, buraczanego.
A ja buraczki kocham i myślę, że one kochają mnie. Uwielbiam je zarówno ze względu na ich smak, jak i walory zdrowotne. Robię sobie maratony z sokiem z buraków. Wrzucam buraki, czasami trochę jabłek do sokowirówki, wlewam do szklanych butelek i przechowuję w lodówce. Uwielbiam też sałatkę z buraków, jabłek i pekanów z musztardowym dressingeim.
Czasami te czerwone piękności tak bardzo nie mogą się ze mną rozstać, że zostają w postaci szkarłatnej plamy, na ogół na białej koszuli. Ale nie tylko. Czasami kochają potajemnie. Najnowsze badania naukowe i wyniki moich badań wskazują, że sok z buraków ma właściwości obniżające ciśnienie krwi.
No ale sądzę, że wspomniana blogerka oczekuje czegoś bardziej wymyślnego niż sok z buraków  czy na przykład buraczki pieczone, polane sosem z łyżki octu jabłkowego, szczyptą soli, pieprzu, nasion kminku i oliwy. Mam coś takiego. Coś naprawdę smacznego, pożywnego i na ciepło i na wynos do pracy. Coś co wpisuje się w aktualną modę na burgery.
Burgery z buraczkami czyli burak burger
2 szklanki startych buraków ( grubsze oczka)
1 i 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
1 szklanka uprażonych pestek słonecznika
1/2 szklanki uprażonych ziaren sezamu
1/2 szklanki posiekanej cebuli
1/2 szklanki zmielonego siemienia lnianego
1/4 szklanki oleju kokosowego
4 łyżki mąki
3 łyżki natki pietruszki
4 ząbki czosnku
szczypta pieprzu
Wszystkie składniki dobrze wymieszaj, wyrób na kleistą masę. Jeśli się nie klei to dodaj zmielone siemię lniane.
Z masy uformuj płaskie burgery i piecz 35 minut w temperaturze 200 st. Celsjusza. W połowie pieczenia przekręć na drugą stronę.

Smacznego ! Lecę przygotowywać się na jutrzejszy się Targ Śniadaniowy bo szykuję małą niespodziankę w postaci koktajli śniadaniowych. Wpadajcie !





czwartek, 2 stycznia 2014

Smakowitego Nowego Roku

W styczniowy, noworoczny wieczór leżę przy kominku. Po spacerze lub biegu nic nie rozgrzewa lepiej niż podgrzany ale nie doprowadzony do wrzenia sok jabłkowy ze szczyptą cynamonu. Sok pomarańczowy z odrobiną świeżo startego imbiru też jest pyszny.
Piję za Nowy 2014 rok cały i życzę wszystkim by był po prostu wspaniały. :)
Dziękuję tym, którzy mieli ochotę czytać mojego bloga w 2013. Dziękuję za miłe komentarze, ciepłe słowa. Dajecie energię do dalszego działania, poszukiwania nowych smaków i rozkoszy podniebienia.  A sympatia biegających czytelników nie pozwala mi odpuszczać i biegać dalej.

Smakowitego Nowego 2014 Roku!

wtorek, 31 grudnia 2013

Sylwestrowa wegańska tarta szpinakowa z tofu

Sylwester jak zwykle trochę zakręcony bo przed wieczornymi hulankami jest zawsze tyle do załatwienia...

9:00 zagniatam ciasto na wegańską tartę ze szpinakiem, którą zabiorę wieczorem na imprezę do znajomych.

11:00 jadę na bazarek po świeżą rukolę i prawdziwy chrzan (idealne dodatki do tarty)

12:00 szybki manicure :) 

13:00 odbieram od teściowej noworoczne ciasto z morelami 

14:00 Aaaa ! odkrajam sobie kawałek pieczołowicie wykonanego manicuru hybrydowego, krojąc marchewkę na warzywa pieczone.... trudno perfect is boring :)

15:00 zabieram się do tarty 

Przepis:

Kruchy spód: 
2,5 szlanki mąki (ja użyłam pół na pół gotowej mieszanki bezglutenowej i amarantusowej)
0,5 szklanki płatków owsianych 
1 płaska łyżeczka soli
trochę ponad pół szklanki oleju kokosowego (około 16 łyżek)
pół szklanki zimnej wody 

Połącz wszytskie składniki, wyrób szybko. Ciasto nie musi się zlepić w kulę, ale jeśli będzie się rozsypywało to dodaj oleju. Wylep formę, ugnieć pięściami i wstaw do lodówki. 
W tym czasie piekarnik rozgrzej do 200 stopni celsjusza. 

Nadzienie: 
300 gramów tofu aksamitnego 
około pół szkalnki bulionu warzywnego 
2 szalotki 
250 gramów szpinaku 
przyprawy

300 gramów tofu aksamitnego zmiksuj z kilka łyżkami bulionu. Przypraw do smaku pieprzem i czosnkiem.
2 szalotki podduś na patelni i dodaj 250 gramów poszatkowanego szpinaku.

Wyjmij ciasto z lodówki i ponakłuwaj widelcem. Rozłóż równomiernie masę z tofu, a na wierzch podduszony szpinak. Przemieszaj lekko obie masy widelcem, posyp płatkami drożdżowymi. 
Piecz w piekarniku 15-20 minut. 

Lecę się szykować !

Zdrowego Nowego Roku i udanego wieczoru ! 



czwartek, 26 grudnia 2013

Surowy deser makowo-figowy

Jeśli ktoś z Was ma jeszcze siłę myśleć o jedzeniu albo szuka inspiracji jak wykorzystać niezjedzone bakalie i mak polecam surowy deser makowo-figowy w bardzo świątecznym stylu.

Składniki:

Spód:
Duża garść orzechów włoskich (namoczonych przez noc)
8-10 daktyli bez pestek 

Nadzienie:
125g maku mielonego
8 suszonych fig
1 łyżka melasy buraczanej (może być też miód)

Polewa:
1 dojrzałe awokado
2 łyżki surowego kakao
1  łyżka miodu
1 łyżka lekko ciepłej wody

Przygotowanie:
Spód: zmiksuj orzechy i pokrojone daktyle by uzyskać gładką konsystencję. Masę przełóż do naczynia i włóż do zamrażalnika na godzinę.
Nadzienie: Mak zmiksuj z namoczonymi przez noc figami i melasą buraczaną/miodem. Wylej na zmrożony spód.
Polewa: Zmiksuj awokado z kakao, miodem i wodą. Wylej na wierzch deseru.
Udekoruj całość lawendą i wstaw do lodówki na godzinę i podawaj zimne.




piątek, 20 grudnia 2013

Warzywny 'stir fry' z nasionami konopi i kluskami z gryki i shiitake

Niedługo wyjeżdżamy na Święta, więc lodówka świeci pustkami, a ja staram się wyjeść wszystkie resztki świeżych warzyw, które nie przetrwają naszej dwu tygodniowej nieobecności. Tak więc dziś na lunch szybki warzywny stri fry z 'kupnymi' kluskami z gryki i grzybów shiitake. Kluski są bezglutenowe i w przeciwieństwie do zwykłych 'noodli' pełne smaku. Dla wzbogacenia dania o proteinę, dodałam nasiona konopi, które mają delikatny lekko orzechowy smak.

Składniki na około 2-3 porcje
1/2 łyżki oleju sezamowego
1 ząbek czosnku
1 zielone papryka 
1/2 czerwonej cebuli
1 starta marchewka
1/2 startej małej główki białej kapusty
1 łyżeczka imbiru
1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
sok z 1/2 cytryny 
2 łyżki sosu sojowego

Przygotowanie: 
Kluski gotować we wrzącej wodzie około 5-6 minut ( ważne żeby je od czasu do czasu zamieszać, żeby się nie posklejały/ można tez dodać kroplę oleju sezamowego).

Na patelni rozgrzać pół łyżki oleju sezamowego dodać cebulę i czosnek. Dodać przyprawy i podsmażyć przez kilka minut. Następnie dodać wszystkie warzywa i mieszając podsmażyć przez około 5 minut ( ja lubię kiedy warzywa są dość chrupkie). Na koniec dolać sos sojowy i sok z cytryny. Wymieszać na patelni z kluskami i posypać danie nasionami konopi.