Oczywiście, że biegam. Nie tylko szukam coraz to nowych
ciekawostek kulinarnych, którymi mogłabym oczarować moich bliskich. Uwielbiam
długie weekendy kiedy całe miasto pustoszeje. Wtedy jest naprawdę uroczo. Nie
mówię o błogim lenistwie i zaleganiu na kanapie. Co to, to nie. Ku rozpaczy
mojego męża jestem gotowa do biegania około 6 rano. No tak już mam. Wiem, wiem
jestem zboczeńcem. Ale poranne bieganie kiedy ulice są jeszcze puste, a
powietrze rześkie daje mi najwięcej radości. Mogę tak biec i biec. Jestem typem
długodystansowca, a nie sprintera. Długi bieg pozwala się całkowicie wyciszyći wtedy do głowy przychodzą najlepsze pomysły.
A bieganie po lesie to już zupełnie magiczne poczucie związku z naturą. To jakby ziemia biegła ze mną i ta cisza lasu o poranku-bezcenne :)
Biega się lepiej kiedy wiadomo, że w domu czeka the power of
green czyli szpinak w smoothie czekoladowym :)
Smoothie czekoladowe
2 garści szpinaku,
2 szklanki owoców(truskawki albo wiśnie albo maliny albo
inne),
kilka daktyli bez pestek,
1 szklanka mleka roślinnego,
3 łyżki surowego
kakao.
Wszystko razem zmiksuj w blenderze. Wierzcie mi, że nikt się
nie zorientuje, że dodaliście szpinak.
Przy okazji podam też przepis na mleko roślinne.
Mleko roślinne
Zrobienie mleka roślinnego jest naprawdę proste i bardziej ekonomiczne
niż kupowanie w sklepie.
Porcja na 3 szklanki
1 szklanka migdałów (albo ulubionych orzechów, pestek słonecznika,
dyni, płatków owsianych albo ugotowanego wcześniej ryżu, kaszy)
1.
Migdały zalej wodą i zostaw na noc. Pamiętaj, że
migdały puchną w miarę wchłaniania wody.
2. Rano
odcedź migdały i dobrze wypłucz. Zmiksuj z 3 szklankami wody (najlepiej
filtrowanej)
do konsystencji mleka.
do konsystencji mleka.
3.
Przecedź mleko przez sitko lub gazę. Pozostałą
miazgę można wykorzystać przy robieniu ciasteczek.
Przygotowane w ten sposób mleko może stać w lodówce 3 dni.
Jeśli lubisz mleko bardziej gęste, które ma mocniejszy smak, dodaj
mniej wody. Jeśli chcesz zrobić wersję słodką, dodaj daktyle.







