Te małe brzydactwa być może nie wyglądają zbyt imponująco, ale zapewniam Was, że smakują naprawdę pysznie. Nie trzeba ich niczym dosładzać, więc po usmażeniu można pałaszaować do woli. Przegotowanie nie wymaga wiele czasu ani zdolności bo wystarczy wszystkie składniki zmiksować. I tak w 20 minut mamy idealne, leniwe, niedzielne śniadanie.
Składniki
1 szklanka pokrojonych w kostkę ugotowanych słodkich ziemniaków
1-1,5- szklanki mleka konopnego
1 szklanka mąki migdałowej lub konopnej
1-2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
0.5 łyżeczki gałki muszkatołowej
0.5 łyżeczki roztopionego oleju kokosowego
Przygotowanie:
Wszystkie składniki miksujemy na lejącą się masę. Używając łyżki lub chochli do zupy wylewamy małe placuszki na rozgrzaną patelnię. Ja do smażenia swoich nie użyłam tłuszczu i byłam mile zaskoczona, że wcale się nie przyklejały. Smażymy po około 3 minuty z każdej strony. Ja podałam swoje z masłem orzechowym i puree z gruszki i jabłek !
Niedzielne śniadanie z widokiem na Bath :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegańskie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 grudnia 2013
środa, 4 grudnia 2013
The Missing Bean rośnie
The Missing Bean rośnie To już nie tylko blog ale ruszył też sklepik internetowy. Można tu znaleźć dużo ciekawych, a przede wszystkim zdrowych, smakołyków na co dzień i od święta. To wszystko czego używam w swojej kuchni, a do tej pory zdobywałam z trudem przywożąc z zagranicy jest teraz na wyciągnięcie ręki. Zakupy w sklepie The Missing Bean to nie tylko uzupełnienie spiżarni. Chętnie opowiem o produktach jakie Was interesują, podam przepisy i sposoby zastosowania. Czekam też na Wasze opinie i przepisy. Mam nadzieję, że blog i sklepik będą razem działać ku radości czytelników i kupujących. A na dobry początek obniżamy koszty wysyłki - sprawdźcie jak to działa.Pozdrawiam.
Agata

wtorek, 3 grudnia 2013
Marchewkowa owsianka
W moim lokalnym sklepie kilogramowa torba marchewek jest tańsza niż 4 marchewki kupione na wagę. Za każdym razem próbuję przekonać siebie, że lepiej kupić tylko tyle ile potrzebuję nawet jeśli wyjdzie trochę drożej. Niestety zawszę tę walkę przegrywam z moim 'wewnętrzym sknerą'. A że wyrzucanie jedzenia nie wchodzi w grę ostatnio próbuję marchewki dodawać do wszystkiego. Poniżej przepis na owsiankę marchewkową- lekko świąteczną, rozgrzewającą, idealną na mroźne poranki.
Składniki:
1/2 szklanki mleka konopnego
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki płatków owsianych
1/2 szklanki marchewki ( drobno startej )
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru
1 dojrzały banan
1 łyżeczka masła orzechowego lub migdałowego
Przygotowanie:
Zagotuj wodę i mleko konopne. Przykręć gaz i dodaj płatki owsiane. Gotuj kilka miut, aż lekko zmiękną. Potem dodaj startą marchewkę, przyprawy i rozgniecionego widelcem banana. Gotuj pod przykryciem, na małym gazie co jakiś czas mieszając. Na koniec dodaj łyżeczkę masła orzechowego/ migdałowego i swoje ulubione dodatki ( orzechy, szałwię hiszpańską itp.) ja zdecydowałam się na mieszankę mrożonych owoców.
Smacznego !
środa, 13 listopada 2013
Snack atak- fasolowe brownie
Zaatakowały mnie ostatnio te małe i te większe. Snacki, przekąski, brownie. Wiedziały, że kiedy temperatura na zewnątrz spada robię się trochę senna, trochę bezbronna i mogą ruszać śmiało.
Raz przemknęły w okolicach drugiego śniadania kiedy nabrałam trochę energii, ale jeszcze czułam pewien niedosyt. To były plasterki jabłek posmarowane masłem orzechowym z nerkowców. Przełknęłam je gładko, bez strachu. Przecież jabłka to źródło kwercetyny o działaniu przeciwzapalnym, a orzechy to proteiny, zdrowe tłuszcze dla podtrzymania energii. Popiłam to wodą kokosową, żeby poprawić jeszcze poziom elektrolitów i poczułam się bezpiecznie. Minęło kilka godzin. Obiad, jakieś obowiązki. I znowu się zaczęło. Obserwowały mnie z daleka.Widziały, że ziewam, kręcę się nerwowo. Kiedy weszłam do kuchni, żeby zrobić sobie kawę nastąpił zmasowany atak. Nie odpuściły. Walczyły do upadłego. No i stało się... Najpierw poczułam słodycz daktyli, potem surowe kakao i w końcu zniewolenie. Poddałam się moim brownie czekoladowym. Początkowo zadziwiły mnie swoim składem, ale kiedy odkryłam jak są cudownie odżywcze oddałam im swoje serce. Te ciasteczka są pełne błonnika pokarmowego, żelaza, wapnia, białka, zawierają trochę sodu. Już się przed nimi nie bronię.
Brownie fasolowe
Około 2 szklanki czarnej, ugotowanej fasoli (może być z puszki, może być czerwona-wypróbowane)
1 i 1/2 szklanki pasty daktylowej (namoczone daktyle zmiksuj w blenderze do uzyskania gładkiej konsystencji
2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 szklanki surowego kakao
3/4 szklanki mąki jęczmiennej (z amarantusową też próbowałam i jest ok )
1 Rozgrzej piekarnik do 180 st.Celsjusza
2 Zmiksuj fasolę i pastę daktylową
3 Dodaj siemię lniane,proszek do pieczenia, kakao i w końcu mąkę.Wymieszaj aż wszystkie składniki dobrze się połączą
4 Kilka razy dodawałam też 2-3 łyżki melasy karobowej, która ma lekko kwaskowy smak i to przełamuje słodycz daktyli.Zdarzyło się też, że wrzucałam do zmiksowanej masy garść mrożonych borówek bo lubię takie połączenia smaków.
5 Wyłóż ciasto do silikonowej tortownicy albo kwadratowej foremki 20x20 i piecz przez 30-35 minut (sprawdzaj wykałaczką) aż środek będzie twardnieć
6 Po ostudzeniu pokrój na kwadratowe ciasteczka.
Raz przemknęły w okolicach drugiego śniadania kiedy nabrałam trochę energii, ale jeszcze czułam pewien niedosyt. To były plasterki jabłek posmarowane masłem orzechowym z nerkowców. Przełknęłam je gładko, bez strachu. Przecież jabłka to źródło kwercetyny o działaniu przeciwzapalnym, a orzechy to proteiny, zdrowe tłuszcze dla podtrzymania energii. Popiłam to wodą kokosową, żeby poprawić jeszcze poziom elektrolitów i poczułam się bezpiecznie. Minęło kilka godzin. Obiad, jakieś obowiązki. I znowu się zaczęło. Obserwowały mnie z daleka.Widziały, że ziewam, kręcę się nerwowo. Kiedy weszłam do kuchni, żeby zrobić sobie kawę nastąpił zmasowany atak. Nie odpuściły. Walczyły do upadłego. No i stało się... Najpierw poczułam słodycz daktyli, potem surowe kakao i w końcu zniewolenie. Poddałam się moim brownie czekoladowym. Początkowo zadziwiły mnie swoim składem, ale kiedy odkryłam jak są cudownie odżywcze oddałam im swoje serce. Te ciasteczka są pełne błonnika pokarmowego, żelaza, wapnia, białka, zawierają trochę sodu. Już się przed nimi nie bronię.
Brownie fasolowe
Około 2 szklanki czarnej, ugotowanej fasoli (może być z puszki, może być czerwona-wypróbowane)1 i 1/2 szklanki pasty daktylowej (namoczone daktyle zmiksuj w blenderze do uzyskania gładkiej konsystencji
2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 szklanki surowego kakao
3/4 szklanki mąki jęczmiennej (z amarantusową też próbowałam i jest ok )
1 Rozgrzej piekarnik do 180 st.Celsjusza
2 Zmiksuj fasolę i pastę daktylową
3 Dodaj siemię lniane,proszek do pieczenia, kakao i w końcu mąkę.Wymieszaj aż wszystkie składniki dobrze się połączą
4 Kilka razy dodawałam też 2-3 łyżki melasy karobowej, która ma lekko kwaskowy smak i to przełamuje słodycz daktyli.Zdarzyło się też, że wrzucałam do zmiksowanej masy garść mrożonych borówek bo lubię takie połączenia smaków.
5 Wyłóż ciasto do silikonowej tortownicy albo kwadratowej foremki 20x20 i piecz przez 30-35 minut (sprawdzaj wykałaczką) aż środek będzie twardnieć
6 Po ostudzeniu pokrój na kwadratowe ciasteczka.
czwartek, 31 października 2013
Sezon dyniowy trwa czyli Halloween'owy przepis na bezglutenowe, wegańskie ciasto dyniowe
Składniki:
Na bezglutenowy spód ciasta
·
1 szklanka mąki kokosowej
·
1/4 łyżeczki soli morskiej
·
1/4 szklanki wody
·
1/4 szklanki oleju kokosowego
·
1/4 szklanki syropu klonowego (może być też syrop z agawy, syrop z daktyli)
·
1 średniej wielkości, 'rozdziabany' widelcem banan
·
2 łyżeczki pasty z wanilii (może być tez zwykły
ekstrakt z wanilii)
Na wierzchnią warstwę ciasta
·
3/4 szklanki mleka ryżowego (może być też jakiekolwiek
inne mleko roślinne)
·
3/4 szklanki puree z dyni (wystarczy małą dynię głęboko
ponacinać i wstawić do piekarnika na 20 minut)
·
1/4 szklanki syropu klonowego
·
1 łyżeczka wegetariańskiego substytutu żelatyny (my użyłyśmy
karagen)
·
1 łyżeczka pasty z wanilii
·
1/4 łyżeczki soli morskiej
·
1 łyżeczka cynamonu
·
1/4 łyżeczki imbiru w proszku
·
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
·
sok z połówki cytryny
·
szczypta startej skórki z cytryny
·
szczypta goździków
Do przygotowania
spodu ciasta:
Piekarnik rozgrzej do 180 stopni
W jednej misce zmieszaj 'suche' składniki na spód -
mąkę kokosową i sól
W drugiej misce wymieszaj widelcem 'mokre' składniki
(wodę, rozpuszczony olej kokosowy, syrop klonowy, banana i wanilię)
Dodaj 'mokre' składniki do 'suchych' i wymieszaj razem
aż uformuje się z tego kleiste ciasto.
Wyłóż spód brytfanki ciastem i piecz przez 25 minut.
Aby przygotować
wierzchnią warstwę:
Wymieszaj wszystkie składniki w średniej wielkości
garnku i mieszając gotuj na małym ogniu aż karagen się rozpuści (około 5
minut).
Wyłóż masę na upieczony spód ciasta i wstaw do lodówki
na 2 godziny.
I gotowe!
poniedziałek, 16 września 2013
Pieczone brzoskwinie z cynamonem, zupa z marchwi i imbiru oraz samoakceptacja po francusku :)
Rozmarzyłam się dzisiaj spoglądając w lusterko.
Moja starsza córka jest świadkową na ślubie swojej
przyjaciółki mieszkającej w Paryżu i to skłoniło mnie do rozmyślań nad paryżankami,
ich zadbanym wyglądem, stylem. Podobno dwudziestoparoletnie paryżanki
codziennie przyglądają się swojej skórze w powiększającym lusterku a
pięćdziesięcioletnie-nigdy! :) A francuska ikona szyku, słynna modelka Ines de La Fressange nie zwraca uwagi
na zmarszczki i po prostu odsuwa się krok dalej od lustra. I to mi się podoba. Ale
czy to jesienne klimaty czy coraz mniej słońca sprawia, że od lustra muszę
odsuwać się nie o jeden ale o kilka kroków?
Znalazłam parę „farmaceutyków kulinarnych”, z których można
komponować potrawy o właściwościach leczniczych i w ten sposób tworzyć
lekarstwa dla skóry, w zaciszu kuchennym.
Marchew ze swoją pomarańczową barwą za którą odpowiada
beta-karoten (roślinne źródło witaminy A) jest cudownym pokarmem dla skóry. Podobno
to właśnie beta-karoten reguluje ilość i szybkość wydzielania łoju, chroni
skórę przed promieniowaniem UV i dzięki niemu skóra zachowuje zdrowy wygląd
przez lata. I jeszcze pomaga łagodzić stany zapalne.
Seler oczyszcza i odtruwa organizm dzięki kumarynie
która pobudza układ limfatyczny. Ten filtruje tkanki, usuwa toksyny i inne
produkty przemiany materii ze skóry i przyspiesza procesy regeneracyjne.
Cebula dzięki zawartości siarki jest również
niezbędna dla zachowania pięknej skóry. Siarka wchodzi w skład białek, .które
nadają skórze odpowiednią strukturę .Poza tym cebula jest źródłem kwercetyny, takiego
flawonoidu, który ma silne właściwości przeciwzapalne i łagodzi
zaczerwienienia.
Na koniec imbir, który króluje wśród wszystkich
pokarmów mających właściwości przeciwzapalne. Pomaga w leczeniu wszystkich
stanów zapalnych w organizmie jak również w terapii problemów ze skórą. Dlatego
przy dolegliwościach skórnych, od egzemy, łuszczycy aż po trądzik powinno się
spożywać imbir.
Na weekendowy obiad była
zupa
z marchwi i imbiru:
Kilka marchewek, ziemniak, 2 łodygi selera, świeży imbir (ok.5cm), 2
ząbki czosnku, cebula i bulion warzywny.
1) Marchewki, ziemniak, seler, imbir, czosnek i cebulę posiekaj na kawałki,
2) Podsmaż imbir, czosnek, seler i cebulę ze szczyptą soli,
3) Dodaj kawałki warzyw oraz bulion i gotuj do
miękkości .Na koniec zmiksuj wszystko na gładką pomarańczową zupę.
A na deser...
Pieczone
brzoskwinie z cynamonem
Ułóż połówki brzoskwiń posypane cynamonem i skropione
odrobiną oleju w żaroodpornym naczyniu. Opiekaj, żeby lekko zmiękły ale nie
rozmiękły. I voila :)
A i na koniec ciekawostka. ”Paryżanka cieszy się z korzyści,
jakie niesie ze sobą wiek-teraz wie już na przykład, jak się zapakować w jedną
walizkę, a nie cztery”( w/g Ines de La Fressange)
Etykiety:
bezglutenowe
,
cynamon
,
deser
,
energia
,
gluten free
,
imbir
,
lunch
,
marchewki
,
obiad
,
przekąski
,
wegańskie
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


