środa, 18 czerwca 2014

Deser czekoladowy z chia

Jestem wielką fanką tak zwanych 'elevenses'- tak  Anglicy określają czas na herbatę i słodką przekąskę między śniadaniem a lunchem, zjadane zazwyczaj około jedenastej (stąd nazwa). Codziennie, właściwie jak w zegarku około 10:30 odrywam się od pracy żeby napić się herbaty ( moje najnowsze odkrycie to chai z mlekiem konopnym-przepis niebawem). Pozostaje dylemat co na przekąskę? Szczęśliwie wczoraj wieczorem przygotowałam szybki pudding czekoladowy z nasion chia, zwanych też szałwią hiszpańską. Przygotowanie zajmuje około 5 minut, ma cudowną konsystencję, słodki smaki i jest super zdrowy. Jeśli ktoś nie zna jeszcze zalet nasion chia to poniżej kilka powodów dla których warto je jeść.
Omega 3: Nasiona chia są jednym z głównych roślinnych źródeł kwasów tłuszczowych Omega 3 odpowiedzialnych za prawidłowe funkcjonowanie serca i mózgu. Omega 3 pomagają utrzymać prawidłowy poziom cholesterolu i zmniejszają stany zapalne. Jedna łyżka nasion chia to około 3 g Omega 3.
Błonnik: Nasiona chia to świetne źródło błonnika wspomagającego trawienie.
Białko: Nasiona chia zawierają komplet aminokwasów. To dobra wiadomość dla wszystkich na diecie roślinnej, poszukujących źródeł białka.
Minerały: Nie bez powodu nasiona chia nazywane są też złotem Azteków. Wapń, żelazo, potas, magnez , cynk to wszystko znajdziemy w tych malutkich nasionkach!

Składniki na 1 porcję deseru :
3 stołowe łyżki nasion chia
3/4 szklanki mleka konopnego ( jeśli pudding okaże się zbyt gęsty można dolać trochę więcej) 
1 stołowa łyżka surowego kakao 
1/2 łyżeczki cynamonu 
1 łyżeczka syropu z agawy 
Wiórki kokosowe i owoce jako dodatek. 
Przygotowanie:
Nasiona chia, kakao i cynamon wsypać do szklanki. Zalać mlekiem i dodać syrop z agawy. Odstawić do lodówki aż nasiona napęcznieją (minimum 20 minut a najlepiej na noc) . Na wierzch wysypać wiórki kokosowe i owoce ( w moim przypadku ukochane truskawki) 





1 komentarz :

  1. Uwielbiam nasiona chia :-) Najczęściej jadam z owocami czy w wersji z dodatkiem masła orzechowego. Wersji czekoladowej jeszcze nie jadłam, więc czas najwyższy to zmienić i zalać na noc dobroci ;-)

    OdpowiedzUsuń